Weifang Mingchen Sunshade Technology Co., Ltd.

Uzyskaj bezpłatną ofertę

Nasz przedstawiciel skontaktuje się z Państwem wkrótce.
Adres e-mail
Telefon komórkowy/WhatsApp
Imię i nazwisko
Nazwa firmy
Wiadomość
0/1000
Wybierz tkaninę

Mam Alexa, Google Home i HomeKit. Oto jak każde z tych urządzeń współpracuje z moimi inteligentnymi żaluzjami.

2026-06-02

Mam Alexa, Google Home i HomeKit. Oto jak każde z tych urządzeń współpracuje z moimi inteligentnymi żaluzjami.

Mam problem: nie potrafię wybrać odpowiedniego ekosystemu inteligentnego domu.

W moim salonie znajduje się Echo Show (Alexa). W moim biurze znajduje się Nest Hub (Google). Moim telefonem jest iPhone, więc korzystam również z Apple HomeKit w kilku przypadkach. To chaos. Jednak oznacza to, że miałem możliwość przetestowania inteligentnych żaluzji Mingchen Sunshade przy użyciu wszystkich trzech asystentów głosowych.

Po sześciu miesiącach krzyku w kierunku różnych głośników dowiedziałem się, co działa, co nie działa oraz który asystent rzeczywiście warto używać do sterowania żaluzjami.

Zastrzeżenie: nie są one wszystkie takie same.

Po pierwsze: jak działa połączenie

Zanim przejdziemy do funkcji głosowych, wyjaśnijmy konfigurację. Inteligentne żaluzje Mingchen łączą się z siecią Wi-Fi za pośrednictwem własnej aplikacji. Po zakończeniu tej czynności można powiązać konto Mingchen z Alexa, Google Home lub Apple HomeKit (lub ze wszystkimi trzema – tak jak ja).

Same żaluzje nie są wyposażone w mikrofony. Nie „słuchają”. Asystent głosowy komunikuje się z chmurą, która z kolei komunikuje się z serwerem Mingchen, który wysyła polecenie ruchu do żaluzji. Dlatego do działania sterowania głosowego wymagane jest połączenie z internetem.

Teraz przejdźmy do właściwego testowania.

Alexa: Najbardziej niezawodna (ale też najbardziej gadatliwa)

Rozpocząłem testy z Alexa, ponieważ posiadam najwięcej urządzeń z nią kompatybilnych. Konfiguracja zajęła około trzech minut w aplikacji Alexa: włączenie umiejętności Mingchen, zalogowanie się i wykrycie urządzeń. Gotowe.

Co działa dobrze:

  • Podstawowe polecenia, takie jak „Alexa, zamknij żaluzje w salonie”, działają natychmiastowo. Bez opóźnień. Bez błędów.

  • Można ustawić konkretne wartości procentowe: „Alexa, ustaw żaluzje w sypialni na 50%” – lamelki nachylają się do połowy drogi między pozycją otwartą a zamkniętą. Bardzo przydatne przy południowym oświetleniu.

  • Scenariusze są świetne. Utworzyłem jeden o nazwie „Dzień dobry”, który otwiera żaluzje, włącza kawomat i odczytuje prognozę pogody. Żaluzje poruszają się jako pierwsze, co jest bardzo przyjemne.

Co irytuje:

  • Alexa zbyt często odpowiada głosem. Po każdym poleceniu brzmi „OK”. O godzinie 6 rano nie potrzebuję radosnego głosu robota potwierdzającego, że moje żaluzje się otworzyły. Okazało się, że można włączyć tryb „krótki” w ustawieniach, który ogranicza odpowiedź do jednego sygnału dźwiękowego. Lepsze, ale nadal nie całkowicie ciche.

  • Czasami Alexa źle rozumie słowo „rolety” jako „mrugnięcia” lub „mieszanki”. „Przepraszam, nie znam tego polecenia.” W aplikacji Alexa zmieniłem nazwę moich rolet na „żaluzje okienne”. Problem rozwiązany.

Ocena: Najlepszy pod względem niezawodności i procedur. Uciążliwy ze względu na nadmierną rozwlekłość. 8/10.

Google Home: najbardziej naturalna obsługa języka (ale wolniejsza)

Asystent Google przyjemnie mnie zaskoczył. Rozumie potoczne wypowiedzi lepiej niż Alexa. Mogę powiedzieć: „Hej Google, zamknij proszę rolety w sypialni”, a zadanie zostaje wykonane bezbłędnie – nie trzeba używać dokładnych sformułowań.

Co działa dobrze:

  • Naturalny język. Spróbowałem powiedzieć: „Hej Google, jest tu za jasno” – asystent zapytał, w którym pomieszczeniu, a następnie zamknął rolety w 50%. To imponujące.

  • Procedury Google są bardziej elastyczne. Mam jedną z nich, która aktywuje się po wypowiedzeniu frazy „Dobranoc” – wyłącza światła, zamyka drzwi i opuszcza rolety. Działa za każdym razem.

  • Głos brzmi mniej mechanicznie niż głos Alexy. Brzmienie „okej” od Google bardziej przypomina kiwnięcie głową niż przerwanie.

Co irytuje:

  • Opóźnienie. Stałe opóźnienie o 1–2 sekundy w porównaniu do Alexa. Dla żaluzji nie jest to duży problem, ale zauważalne. Alexa odpowiada niemal natychmiastowo. Google potrzebuje chwili na przetworzenie polecenia.

  • Konfiguracja była nieco bardziej uciążliwa. Umiejętność Mingchen początkowo nie pojawiała się w wyszukiwarce aplikacji Google Home. Musiałem połączyć ją bezpośrednio przez aplikację Mingchen. Ostatecznie zadziałało.

  • Czasami Google odpowiada „Przepraszam, nie rozumiem”, mimo że żaluzje zostały prawidłowo przesunięte. Fałszywe komunikaty o błędach.

Ocena: Najlepszy do naturalnej rozmowy. Wolniejszy, ale przyjemniejszy w użyciu. 7/10.

Apple HomeKit: Najczystsza integracja (jeśli posiadasz odpowiedni hub)

HomeKit działa inaczej. Wymaga huba Apple – czy to HomePoda, Apple TV lub zawsze włącznego iPadu. Posiadam HomePod mini. Konfiguracja przebiegła najpłynniej spośród trzech: zeskanowanie kodu QR z aplikacji Mingchen, dodanie do aplikacji Dom, gotowe.

Co działa dobrze:

  • Brak zależności od chmury dla podstawowych poleceń. HomeKit komunikuje się bezpośrednio z żaluzjami przez lokalną sieć. Dlatego nawet przy braku połączenia z internetem nadal możesz powiedzieć „Hej Siri, zamknij żaluzje” i to zadziała. Alexa i Google wymagają połączenia z internetem.

  • Siri działa cicho. Gdy wydajesz polecenie, po prostu je wykonuje – nie mówi „okej”, chyba że poprosisz o potwierdzenie. To znacznie lepsze rozwiązanie na wczesne poranki.

  • Interfejs aplikacji Home jest piękny. Możesz zobaczyć wszystkie swoje żaluzje na jednym ekranie, z suwakiem do ustawienia procentowego nachylenia lameli. Wrażenie premium.

Co irytuje:

  • Siri częściej mnie źle rozumie. „Hej Siri, zamknij żaluzje w biurze” czasem brzmi jak „zamknij mieszankę w biurze” lub „zamknij linie w biurze”. Muszę wyraźnie wymawiać słowa, jakbym był robotem.

  • HomeKit wymaga centrali (huba). Jeśli nie masz HomePoda ani Apple TV, w ogóle nie możesz używać Siri do sterowania żaluzjami. To minimalna inwestycja w wysokości 99 USD.

  • Mniej opcji rutynowych niż Alexa lub Google. Można wykonywać podstawowe sceny, ale złożone automatyzacje (np. „zamknij żaluzje 30 minut po zachodzie słońca”) wymagają aplikacji stron trzecich.

Ocena: Najlepszy pod względem prywatności i użytkowania w trybie offline. Najgorszy pod względem dokładności Siri. 8/10, ale tylko wtedy, gdy już posiadasz koncentrator Apple.

Głosowe polecenia „Nie przeszkadzaj”

Wszystkie trzy asystentki mają problemy z bardzo szczegółowymi poleceniami. Oto te, które sprawdzałem i które kończyły się niepowodzeniem częściej niż w połowie przypadków:

  • „Zamknij tylko górną połowę żaluzji” (żaluzje nie działają w ten sposób)

  • „Ustaw lamelki pod kątem 30 stopni” (procenty działają, stopnie nie działają)

  • „Zamknij żaluzje w pomieszczeniu, w którym temperatura przekracza 75 °F” (zbyt skomplikowane)

  • „Dostosuj żaluzje do czasu zachodu słońca dzisiaj” (Alexa nie potrafiła tego wykonać, Google – przy użyciu niestandardowej rutyny, Siri – nie potrafiła)

Zachowaj prostotę: otwórz, zamknij, ustaw na X procent. To właśnie te polecenia działają.

Który powinieneś wybrać?

Szczera porada:

  • Korzystaj z Alexa jeśli już posiadasz urządzenia Echo i chcesz uzyskać najszybszą odpowiedź. Nadmierna szczegółowość jest możliwa do skorygowania.

  • Korzystaj z Google Home jeśli mówisz potocznie i nie przeszkadza Ci opóźnienie o pół sekundy.

  • Korzystaj z HomeKit jeśli jesteś głęboko zakorzeniony w ekosystemie Apple i cenisz sobie prywatność/sterowanie w trybie offline.

Osobiście korzystam ze wszystkich trzech rozwiązań w różnych pomieszczeniach: Alexa w salonie (najszybsza), Google w biurze (mówię do niego bardziej naturalnie), HomeKit na moim iPhone’ie, gdy jestem poza domem (aplikacja Home najlepiej sprawdza się przy zdalnym sterowaniu).

A co z kontrolą głosową bez inteligentnego głośnika?

Możesz również korzystać z poleceń głosowych przez telefon: Asystent Google na urządzeniach z Androidem, Siri na iPhone’ie lub aplikacja Alexa na obu systemach. Działa to poprawnie, ale odczuwa się to jako mniej wygodne niż bezpośrednia rozmowa z głośnikiem.

Aplikacja Mingchen ma również przycisk głosowy, ale nigdy z niego nie korzystałem.

Jedna funkcja, której bym sobie życzył istnienia

Żaden z asystentów nie potrafi poinformować Cię o aktualnym położeniu żaluzji. Mogę zapytać: „Alexa, czy żaluzje w sypialni są otwarte?”, a ona odpowiada: „Przepraszam, nie wiem tego.” Żaluzje nie przekazują swojego stanu asystentowi głosowemu – tylko aplikacji Mingchen.

Dlatego jeśli zapomnisz, czy je zamknąłeś, musisz sprawdzić to w aplikacji lub spojrzeć na nie gołym okiem. To nie jest wielki problem, ale byłoby miło.

Podsumowanie dla fanów sterowania głosowego

Inteligentne żaluzje to jeden z tych produktów, przy których sterowanie głosowe rzeczywiście wydaje się przydatne – a nie tylko pozornie nowatorskie. Korzystam z niego codziennie. „Hej Google, zamknij żaluzje”, gdy gotuję z brudnymi rękami. „Alexa, otwórz żaluzje w salonie w 30%”, gdy popołudniowe słońce świeci w ekran mojego laptopa. To naprawdę wygodne.

Nie kupuj jednak inteligentnych żaluzji wyłącznie ze względu na sterowanie głosowe. Kup je ze względu na harmonogramy i automatyzację. Sterowanie głosowe to dodatkowy bonus.

Żaluzje Mingchen współpracują ze wszystkimi trzema głównymi asystentami głosowymi. Który z nich wybrać, zależy od tego, który już posiadasz. Jeśli nie masz żadnego z nich, zacznij od Alexa – najtańszy punkt wejścia (głośnik Echo Dot często kosztuje 30 USD w promocji).

A jeśli naprawdę nie lubisz rozmawiać z robotami? Pilot zdalnego sterowania też świetnie sprawdza się – nie wymaga komend głosowych.

— Chris, uzależniony od inteligentnego domu, posiadający zbyt wiele głośników

Zamów bezpłatny katalog próbek: [https://www.86douglas.com/contact-us]

nasz fizyczny katalog próbek, aby poczuć fakturę i porównać kolory osobiście.

Potrzebujesz spersonalizowanej porady? Skontaktuj się z naszym zespołem obsługi klienta, by otrzymać profesjonalne odpowiedzi dostosowane do konkretnych potrzeb Twojego projektu.